Podróż koleją transsyberyjską i wizyta w Japonii w 1985 roku

W październiku 1985 roku wyruszyłem w niezapomnianą podróż z Moskwy do Japonii. Japonia składa się z ponad 6800 wysp, z których tylko około 430 jest zamieszkanych. Cztery największe wyspy to Hokkaido, Honsiu, Sikoku i Kiusiu. 

kolej transsyberyjska

Pierwszym etapem była dziewięciodniowa wyprawa koleją transsyberyjską, jednym z najwspanialszych osiągnięć inżynierii na świecie. Główny szlak tej linii kolejowej prowadzi z Moskwy do Władywostoku, przecinając 8 stref czasowych i rozciągając się na imponującą długość 9288,8 km. 

Władywostok

Trasa wiedzie przez takie miasta jak Niżny Nowogród, Perm, Jekaterynburg, Omsk, Nowosybirsk, Krasnojarsk, Irkuck, Ułan Ude i Czyta, oferując podróżnym zapierające dech w piersiach widoki i możliwość poznania różnorodnych kultur i krajobrazów Rosji. Od 2002 roku linia jest w pełni zelektryfikowana i stanowi kluczową arterię transportową dla rosyjskiego eksportu, obsługując około 30% całego jego wolumenu.

statek "Chabarowsk"

Moja podróż koleją transsyberyjską zakończyła się we Władywostoku, skąd kontynuowałem podróż samochodem do Nachodki. Tam zaokrętowałem się na statek "Chabarowsk", który zabrał mnie w trzydniowy rejs przez Morze Japońskie do Jokohamy. "Chabarowsk" był imponującym statkiem o pojemności 4772 GT, długości 122,15 m i szerokości 15,96 m. Napędzany silnikiem MAN o mocy 8300 KM, mógł osiągnąć prędkość 17 węzłów. Zbudowany w 1962 roku w stoczni Nordic Yards Wismar w Niemczech Zachodnich, statek ten pływał pod banderą ZSRR i obsługiwał głównie trasę Jokohama-Nachodka. Na jego pokładzie mogło podróżować 333 pasażerów, a załoga liczyła 97 osób.

statek "Chabarowsk"

W Japonii spędziłem około 48 godzin, odwiedzając moją koleżankę Lana Omiya, która mieszkała w tętniącej życiem dzielnicy Shibuya-ku w Tokio. 

Podczas pobytu w Japonii wypożyczyliśmy samochód i wybraliśmy się na przejażdżkę, co było ciekawym doświadczeniem, zwłaszcza że ruch w Japonii jest prawostronny.

Po krótkim, ale intensywnym pobycie w Japonii, wyruszyłem w podróż powrotną, pokonując tę samą trasę przez Nachodkę i koleją transsyberyjską z powrotem do Moskwy. Ta podróż była dla mnie nie tylko okazją do odkrycia nowych miejsc i kultur, ale także czasem refleksji i osobistego rozwoju.

Wkrótce podzielę się z Wami kolejnymi szczegółami i anegdotami z tej niezwykłej wyprawy do Japonii w 1985 roku.

Warto dodać, że miałem również okazję przejechać drugi szlak kolei transsyberyjskiej, linię transmandżurską, która prowadzi z Moskwy do Pekinu przez Chiny. To jednak już inna historia, którą być może opowiem innym razem.



Komentarze